piątek, 2 października 2020

Cyrenejczykiem bądź zawsze nie tylko od święta

nsc
Cyrenejczykiem bądź zawsze nie tylko od święta wszystkim nam jest miło gdy przyjaciel o nas pamięta jest radość jest szczęście jak spędzamy razem czas lub napiszę zadzwoni lecz pamiętajcie nasi przyjaciele także chcą móc na nas liczyć by dzielić z nami swoje radości problemy dajmy od siebie tyle ile możemy my jako niepełnosprawni możemy również pomagać naszym wolontariuszom za równo na oazie jak i w ciągu całego roku wspierając dobrym słowem choć nie da się utrzymać dobrych relacji z każdym jeśli ktoś nie czuje takiej potrzeby by się z nami kontaktować nie możemy mieć nikomu tego za złe lecz to uszanować jeśli ktoś nie czuje się z nami dobrze docenmy prawdziwych przyjaciół którzy są z nami przez lata i bardzo nam zależy na wzajemnej przyjaźni ale zamykajmy się tez na nowe osoby bo inni niepełnosprawni i sprawni też czasem chcą pogadać ale w całkowitej bo każdy ma swoje życie i obowiązki jednak bardzo w to wierzę że każdy z nas znajdzie te parę minut w tygodniu by napisać choćby do jednej osoby by sprawić radość i wywołać uśmiech na twarzy drugiego człowieka i poczucie że ktoś o nim pamięta

piątek, 3 stycznia 2020

Podsumowanie roku w wielkim skrócie

czas podsumować 2019 rok jaki on był dla mnie uważam ze bardzo dobry. jeden z najlepszych w moim życiu a co się działo.

1. 6 stycznia przyjechała moja przyjaciółka Ewcia i poszliśmy. razem na orszak trzech króli, w Rzeszowie oraz spędziliśmy. razem czas i były pogaduszki.

2 18 stycznia pojechałam z duszpasterstwem osób niepełnosprawnych. z Rzeszowa na trzy dniowe rekolekcje do. Dębowca cała grupa wraz z księdzem i rodzicami i dwoma wolontariuszami Kacprem i Piotrkiem, atmosfera była super spędziliśmy czas razem z Bogiem. i drugim człowiekiem było wspólne kolędowanie i super dyskoteka.

3 11 Marca miałam zabieg w szpitalu usuwanie chirurgiczne ósemek i szóstki.

4 Początkiem Kwietnia był spacer z moja koleżanką. Gosia pogaduchy i spędzenie razem czasu było radośnie i bardzo fajnie razem.

5 pod koniec  Kwietnia przyszedł po mnie mój przyjaciel.Kacper wraz z moja przyjaciółką Daria. poszliśmy razem na spacer na lisia górę karmiliśmy. kaczki łabędzie. było mnóstwo śmiechu i rozmów i bardzo fajnie razem.

6  5 Maja odbyła się. Pierwsza Komunia Świętą mojej siostrzenicy. Oliwki wiec była uroczystość rodzinna bardzo bardzo ważna.

7 7 Maja pojechałam z mama nad morze do Trzęsacza z wraz z grupa  z duszpastertwa z Rzeszowa na tydzien poznalam ile moge siedziec na siedzeniu bez wozka musze byc dobrze na to przygotowana bo w wozku mi jest latwiej a wtedy to był moj rekord na tylku siedziec bez wozka 13 godzin ciagiem a inaczej jest jak siedze na fotelu w autobusie ze spastyka kto mnie zna to wie a inaczej jest na wozku ale mialam poduszke i plecakami zastawione nogi i mama obok mnie asekurowala  
ale to byl dobry wyjazd

8 28  Maja pojechalam na Turnus rehabilitacyjny takze nad Morze ale tym razem do Dąbek na dwa tygodnie ale pociagiem podroz nie byla latwa i pierwszy tydzien tez nie bo mnie reka bolala a dokladnie ramie ale drugi tydzien juz bylo ok 

9 w polowie czerwca bylam na wycieczce w krakowie w zoo i Łagiewnikach oraz plynelismy statkiem po wisle wyjazd byl z warsztatow na ktore chodze

10 20 czerwca w uroczystosc bozego ciala w rzeszowie odbył sie najwiekszy w europie koncert ewangeliczny jednego serca jednego ducha na ktorym bylam z przyjaciolmi Anetka i Dawid potem doszli do mnie moi oazowi przyjaciele Filip i Gabi bylo super i radosnie 

11 23 czerwca moje siostry mi zrobily urodziny niespodzianke moja 30 byly balony tort prezenty i imprezka 

12 3 lipca moje przyjaciolki Karola i Ania zrobily mi mega niespodzianke urodzinowa byly prezenty i pogaduchy i nasze wyglupy 

14 4 lipca pojechalam na oaze do  Ochotnicy spedzilam 12 dni z Bogiem bez mamy tylko z moimi przyjaciolmi oazie bedzie notka wiec nie bede sie rozpisywac bo to dluga historia 

15 od 8 sierpnia zaczelam wspaniala przygode i spelnianie marzenia i poznalam cudowna osobe zaczelam nauke plywania bez kola na basenie moglam poczuc sie wolna moja terapeutka mnie asekurowala i pokazala ze moge ze potrafie i otworzyla mnie dala poczucie bezpieczenstwa admosfera w wodzie cudowna usmiech radosc i szalenstwo mam nadzieje ze przygoda z plywaniem bede mogla kontynuowac takze i w tym roku bardzo bardzo bym chciala

16 18 sierpnia przyszedl po mnie przyjaciel Kacper i poszlismy razem na koncert wakaacyjna trasa dwójki bylo super muzyka czas razem spacer pogaduchy 

koniec sierpnia spotkanie i pogaduchy z Anetka 

17 koniec sierpnia spotkanie z moja przyjaciolka Marta i pogaduchy

18 poczatek wrzesnia spotkanie z przyjaciolka Izka spacer i pogaduchy

19 poczatek wrzesnia spacer z Gosia i pogaduchy 

20 polowa wrzesnia spacer z przyjaciolmi z Kacprem Daria i Marysia super czas i pogaduchy

21 listopad Wyjazd z warsztatow do osrodka natura 2000  w budach glogowskich 

22 Listopad plywanko z moja terapeutka na basenie i super czas w wodzie 

23 24 Listopada zostałam zaproszona do radia rzeszów gdzie mowilam o swoich wystepach teatralnych w ktorych kiedys brałam udział i o dostepnosci oosob niepełnosprawnych

24 listopad 30  Andrzejki ze stowarzyszenia do ktorego nalerze piekny czas i niezapomniany i exstra zabawa z moja terapeutka z basenu i czas razem oraz z ludzmi ze stowarzyszenia 


25 5 grudnia bylam na konferencji na szlaku inspiracji ktora wspolprowadzily moje kolezanki Gosia i Madzia mowilam o wolontariacie z okazji swiatowego dnia wolontariatu i o swojej niepelnosprawnosci i funkcjonowaniu w codziennym zyciu cała relacja z tego wydarzenia jest na blogu zapraszam 

26 30 grudnia przyszedl do mnie przyjaciel  Kacprem byly pogaduchy


to najwazniejsze chwile w tym roku ale to bardzo wiele rzeczy i ludzi i pozytywnych chwil sie wydarzylo za wszystkie chwile bardzo dziekuje kazdemu i kazdej z was dziekuje za kazda pomoc wsparcie i motywacie ktora od was otrzymuje na codzien w tych dobrych i w tych trudniejszych chwilach dziekuje ze jestescie ze mna i wierzycie ze dam rade kiedy ja sama w to nie wierze jestescie obok a w tych dobrych cieszycie sie z moich sukcesów i cieszycie sie moim szczesciem razem ze mna dziekuje wszystkim za kazda chwile razem a tym ludziom ktorzy dbali o moje zdrowie dziekuje ze wytrzymaliscie ze mna bo wiem ze jestem nielatwa pacjentka a jak mnie boli to juz wogole albo jak sie boje to na maxa
  

piątek, 28 września 2018

Rozpoczęcie wieczorów uwielbienia - relacja

Po raz pierwszy po wakacyjnej przerwie we wtorek odbył się wieczór uwielbienia prowadzone przez wspólnotę Rzeszowskie wieczory uwielbienia w parafii Chrystusa Króla w Rzeszowie wszystko rozpoczęło się jak zawsze mszą święta o godzinie 18 oczywiście z oprawa choru z wieczorów po mszy była krótka przemowa prowadzącego księdza później była konferencja Antoniego Ziobro po konferencji było uwielbienie przed Najświętszym Sakramentem przeplatana pieśniami oraz fragmentami z pisma Świętego i błogosławieństwo indywidualne najświętszym sakramentem oraz wspólne zakończenie bardzo lubię wieczory uwielbienia są dla mnie takim odpoczynkiem i napełnieniem duchowym i pogłębianiem wiary w Rzeszowie ten rok jest rokiem psalmów na tych wieczorach  







niedziela, 16 września 2018

Relacja z XVII olimpiady "Solidarni Sercem"


Wczoraj  odbyła się XVII olimpiada dla niepełnosprawnych "Solidarni Sercem" organizowane przez stowarzyszenie "Solidarność" z Rzeszowa cała olimpiada zaczęła się mszą świętą w parafii Matki Boskiej Salentyńskiej  w Rzeszowie po zakończonej mszy świętej było wspólne zdjęcie z Rafałem Wilkiem byłym żużlowcem a teraz paraolimpijczykiem po zdjęciach autokarami oraz samochodami pojechaliśmy do stadniny Albin gdzie była dalsza impreza po śniadaniu i zapisaniu się do drużyn Miotacze Biegacze Strzelcy było przywitanie oraz wspólny przemarsz potem rozpoczęły się konkurencie sportowe takie jak  bieg slalomem  kopniecie piłki do bramki  rzut piłeczką tenisową do celu oraz skok w dal po zakończonych konkurencjach sportowych była możliwość jazdy Na koniach oraz bryczką potem był bigos i kiełbaski oraz integracja wspólna rozdawanie medali dyplomów oraz upominki i wyczytanie drużyn, która drużyna zajęła, które miejsce miotacze zajęli trzecie miejsce biegacze drugie strzelcy pierwsze i było wspólna fotka oraz tort dla każdej z drużyn oraz powrót 

poniedziałek, 10 września 2018

relacja z musicalu Mamma Mia


W ramach Europejskich dni dziedzictwa wczoraj na Rzeszowskim rynku wystąpiła akademia aktorska Aktor grupa młodzieżowa i dorośli wystąpili z  musicalem pt. Mamma Mia

Pewnego dnia młoda dziewczyna wyjechała na grecką  wyspę gdzie poznała trzech chłopaków gdzie bardzo się zabawili i było i bardzo przyjemnie razem z ta bardzo młoda dziewczyna aż zaszła w ciąże przez cale życie swej młodej córki wychowywała ją sama i nigdy nie mówiła córce, kto jest jej ojcem, i ona ta córka pewnego dnia postanowiła, że chce poznać swojego ojca i gdy ona postanowiła wyjść  za maż zaprosiła tych trzech facetów w tajemnicy przed mamą na swój ślub i przyjechali opowiadali jej osobie, bo była ciekawa, który jest jej ojcem wszyscy trzej mówili, że są jej ojcami, gdy zobaczyła Ich matka tej dziewczyny była zaskoczona ze oni tu są i wszystkie wspomnienia do niej wróciły, o których przez te wszystkie lata próbowała zapomnieć a tu nagle wróciły przyszła panna młoda poprosiła z jednego ze swoich ojców by ja poprowadził do ołtarza nagle dwóch pozostałych ojców także chciało ją prowadzić do ołtarza przed samym ślubem przyznała się panna młoda swojemu narzeczonemu, że zaprosiła swoich trzech ojców na ślub i o tym ze go zdradzała, ale on jej wybaczył i chcieli być razem i ona już na ślubie orzekła, że, po co marnować czasu na ślub ze ona chce z nim Wyjechać zwiedzać świat mama jej też się przyznała, kto jest jej ojcem i żeby   nie marnować ceremonii jej mama wyszła za jej ojca i wszyscy się wzajemnie radowali cale przedstawienie było bardzo radosne muzyczne tanecznie  słowne bardzo polecam by obejrzeć.


czwartek, 6 września 2018

XX Olimpiada bądźmy razem


Dziś po raz XX od była się w Rzeszowie olimpiada dla osób niepełnosprawnych olimpiada pod hasłem bądźmy razem, w której udział wzięli osoby niepełnosprawne z warsztatów terapii zajęciowej oraz różne inne placówki dla niepełnosprawnych z całego Podkarpacia całą olimpiadę zaczęliśmy wspólną mszą  świętą w kościele garnizonowym w Rzeszowie po mszy wspólnie razem wszyscy w swoich grupach każda grupa szła ze swoimi placówkami z tablicami przeszliśmy na stadion podhalańczyk gdzie po przywitaniu i przemowie rozpoczęliśmy zawody sportowe dyscypliny były różne i każdy po kolei uczestnik brał udział oczywiście na miarę swoich możliwości lub z pomocą opiekunów tutaj nie ma wygranych Lub przegranych wszyscy są równi były tez medale dla każdego uczestnika oraz dyplomy ta olimpiada jest zawsze organizowana przez caritas Rzeszów, ale nie było by tak super gdyby nie pomoc wolontariuszy ze szkolnych kół caritas, którzy tez bardzo pomagają na wszelakich imprezach dla osób niepełnosprawnych takie spotkania są bardzo potrzebne za równo nam osobom niepełnosprawnym by się z integrować razem nawet po miedzy placówkami by spotkać znajomych jak i naszym opiekunom by mogli wspólnie porozmawiać ze sobą, ale bardzo wiele radości i satysfakcji daje nam olimpiada, bo każdy z nas osób niepełnosprawnych bardzo czeka na ten dzień by móc wziąć Udział w takiej olimpiadzie.

sobota, 11 sierpnia 2018

Oaza 2018


Miedzy górami paproć a Pasierbcem w czasie wakacji tworzy się raj na ziemi, który tworzą osoby niepełnosprawne wolontariusze ksiądz siostra zakonna i diakoni wraz z klerykami przyjeżdżamy by napełnić się duchowo i spędzać ze sobą czas i ubogać się wzajemnie pomagając sobie tworząc jedna wielka rodziną poprzez rozmowy wspólną modlitwę wycieczki piesza pielgrzymkę o tym za chwil kilka w tym roku nasza oaza była wyjątkowa, bo zaraz na drugi dzień jak przyjechaliśmy do szkoły tam gdzie jest nasz oazowy dom przyjechali do nas lektorzy z Jurkowa gdzie wraz z naszym zaprzyjaźnionym księdzem, który dwukrotnie współprowadził nasza oazę a jeszcze wcześniej Jako kleryk i diakon był uczestnikiem naszych oaz przywiozą na chwile swoja grupę do nas, jako do rodziny swojej by mogli zobaczyć jak wyglądają takie oazy jak nasza pełna radości śmiechu życzliwości troski o bliźniego i chęć niesienia pomocy zostałam poproszona wraz z druga koleżanka o krótkie świadectwa, czym są dla nas oazy i o naszych chorobach normalnie bym tego nie zrobiła, ale na oazie jestem w pełni sobą czuje się akceptowana i kochana tam nikt nie patrzy na wózek liczy się osoba i to jest piękne przyjechał tez ksiądz, który jako diakon był parę lat temu był na oazie? Oczywiście się bardzo ucieszyłam tym ze przyjechali nas odwiedzić i spędzić z nami trochę czasu, bo bardzo lubię Ks. Karola i Ks. Pawła na zawsze zostaną w moim sercu i modlitwie oraz wspomnieniach dziękuje za wasza radość uśmiech za rozmowę księdzu Karolowi jakże dużo dają takie rozmowy i wsparcie jak i cala oaza jesteśmy jedna wielka rodzinka, których całym sercem kocham byłam mega szczęśliwa naprawdę wszyscy byli tacy zgrani tacy otwarci tacy uśmiechnięci tak weseli pomimo ze nie dopisywała nam pogoda przez parę dni i siedzieliśmy w naszej Siłowni duchowej każda chwila była inna i nigdy się już nie powtórzy Każdy słowo każdy gest dla mnie był wyjątkowy dla innych może to zwykła rozmowa przytulenie i spędzenie razem czasu tak porostu dla mnie to bardzo wiele i ogromny dar ja tez się starałam każdemu dać z siebie tyle ile mogłam niesamowite przeżycie było dla mnie jak przyjechali do nas czworo dzieci z domu dziecka by mogli spędzić z nami dzień, bo ich ciocia, która z nimi pracuje a u nas już wiele lat jest wolontariuszka na oazach i teraz, choć na własnym urlopie przyjechałaby pomagać na oazie, ale u nas tak jest ze jak ktoś był, choć raz to wraca Przez lata by pomoc, choć jest się zmęczonym fizycznie, bo pomaganie nam osobom niepełnosprawnym nie jest łatwe tym bardziej na takich wyjazdach gdzie wolontariusz usze pomagają nam we wszystkim, ale i niepełnosprawni jak i wolontariusze nasze kochane aniołki nie wyobrażamy sobie wakacji bez oazy i wspólnie spędzonego czasu razem ich obecność rozmowy, choć było mnóstwo osób i nie z każdym dało siei porozmawiać, bo tez czas był dosyć napięty program rekolekcyjny nie da z każdym nawiązać bliższych kontaktów, bo czas nie guma, choć ja jestem taka ze z każdym chciałam, choć chwile spędzić czas i być dla każdego to jednak Myślę ze i tak dużo dałam, ale i tez dostałam od każdego, ale najbardziej dziękuje kilkunastu osobom za to ze już na zawsze wpisały się woje serce i zawsze Bede o was pamiętać byliśmy na pieszej pielgrzymce do Bazyliki Matki Bożej Bolesnej w limanowej to jest około 7 km w jedna stronę to ogromna dla nas wyprawa, ale już chodzimy tak od 5 lat i ta pielgrzymka w pisała się na dobre w zżycie naszej oazowej rodziny gdzie razem sobie wszyscy wędrujemy cały dzień wtedy nam to schodzi to jest bardzo fajne, bo jeszcze bardziej nas jednoczy i pokazuje jak naprawdę jesteśmy Rodzina w czasie drogi jak na całej naszej oazie każdy każdemu pomaga nikt nie zostanie bez pomocy można się do siebie jeszcze bardziej zbliżyć i się jeszcze lepiej poznać, bo jak się idzie to się rozmawia moi pomocnicy w czasie pielgrzymki mieli dobrze, bo nie musieli mnie pchać tylko prowadzili mnie za dżojstik, bo byłam wózkiem elektrycznym dla tego tak często się zmienialiby odpocząć przy moim wózku i zęby sobie pogadać, bo innym wolontariuszom było ciężko, bo prowadzili wózki pod górki i ogóle bardzo zmęczeni, ale dali rade jestem z nich bardzo dumna jesteście wielcy w Bazylice mielimy msze ktorej Przewodniczył ks. z Bazyliki oraz ks. dyrektor naszego stowarzyszenia Cyraneczek i na mszy w bazylice czytałam czytanie, bo akurat tak wypadło ze akurat moja grupa w tym dniu była grupa liturgiczna a pyzatym kleryk z mojej grupy wcześniej już wiedział ze mogę przeczytać, bo stwierdziłam ze, jeśli nie na oazie w rodzince gdzie czuje się w pełni sobą to nigdzie indziej nie odważę się tego zrobić po mszy na plebani mieliśmy ognisko i spędziliśmy tam parę godzin spędzając czas ze sobą rozmawiając spędzając fajnie czas wspólnie potem zrobiliśmy wspólne zdjęcia i ruszyliśmy w drogę powrotna na piechotę i na wehikułach Naszych do szkoły w Łososinie na drugi dzień była niedziela trochę wolniejszy dzień po mszy z ludem, czyli parafianami tego kościoła gdzie gościmy w czasie oaz melisy czas wolny dla siebie by pobyć ze sobą posiedzieć albo porobić, co kto chciał a potem mieliśmy nabożeństwo w naszej oazowej siłowni duchowej a potem zapakowaliśmy my się do autokarów i wyruszyliśmy do Brzeska na koncert zespołu Niegotów była niezapomniana atmosfera na koncercie a piosenki zespołu towarzysza mi każdego, gdy się dowiedziałam ze pojedziemy na koncert moja reakcja była niesamowita, bo maja super muzykę naprawdę po koncercie było grupowe zdjęcie z zespołem potem Kolacja na Brzeskim rynku postaci żurku potem zaczęło się pakowanie do Busów i powrót do szkoły i następnego dnia pojechaliśmy na wycieczkę do kopalni soli w Bochni tam podzieliliśmy się na grupy mniejsze i razem z wolontariuszami zjechaliśmy windami pod ziemie ja z kuba małym, dlaczego małym zaraz wam wytłumaczę, ponieważ na oazie było dwóch Kubów i jak mówiłam Kuba obracało się dwóch to stwierdziłam pewnego dnia ze jeden będzie duży a drugi mały i każdy kuba wiedział ze to niego chodzi, gdy już wszyscy zjechali pod ziemie zaczęliśmy zwiedzać kopalnie w tych mniejszych grupach, bo zęby było bezpieczniej i Sprawniej szło zwiedzanie kopalni gdyż korytarze są wąskie i są jeszcze po jednej stronie tory dla pociągu w kopalni to trzeba iść gęsiego zwiedzanie schodzi dwie godziny, ale naprawdę warto posłuchać historii i zobaczyć wszystko teraz cześć obrazów zrobili multimedialnych przewodnicy tez fajnie opowiadają mi się bardzo podobało przewodnicy byli bardzo mile zaskoczeni ze jesteśmy tak zgrana ekipa i wolontariusze nasi kochani tak sobie sprytnie i dobrze z nami radzą to prawda są genialni po wyjściu z kopalni poszliśmy na mega duże lody i potem już do autokarów i wróciliśmy do szkoły na drugi dzień był już nasz normalny dzień Naszych rekolekcje, czyli według naszego programu oazy, czyli modlitwy śniadanie czas wolny próba śpiewu msza obiad czas wolny rewizja zżycia to jest spotkanie w grupach w tym roku było 4 grupy, bo było nas dużo, bo 73 osoby te grupy są prowadzone przez diakonów i kleryków w tym roku nasza oaza była bardzo bogata w diakonów, bo było ich aż trzech w tym roku naszym tematem przewodnim było 7 darów ducha świętego i było nakazaniach przekazywane po kolei objaśniane jak działa każdy z tych darów a potem na rewizjach dzieliliśmy się jak to rozumiemy i jak te dary wcielić w nasze zżycie i Potem było nabożeństwo kolacja i pogodny wieczorek na jednym z wieczorków była adoracja przed najwiotszym sakramentem w kościele wtedy tez przyjechał ks. Mariusz, który tez prowadził oazy notabene moja pierwsza oaza była właśnie z księdzem Mariuszem, który pomimo ze już nie prowadzi oaz, bo obowiązki na parafii nie pozwalają by mogli prowadzić oazę to i tak, co roku stara się wpaść na każdy z turnusów, choć na parę godzin by poczuć klimat oazy i naładować akumulatory był tez taki wieczór gdzie odwiedziła nas kapela góralska i była super zabawa mieliśmy tez taki dzień gdzie każda z grup mieli przedstawić swój Plakat grupy oj działo się działo było mega



Teraz przyszedł czas podziękowań przede wszystkim dziękuje naszemu jakże dzielnemu moderatowi oazy, który był w tym roku i tak dzielnie ogarną tak duża grupę i po prowadził tak dobrze oazę, choć wiem ze to było dla ciebie Marcin Bardzo duże wyzwanie to dałeś super rade i wszyscy byli tak zdyscyplinowali trzymali się każdego punktu programu wszyscy się staraliby wszystko grało każdemu poświeciłeś swój czas na tyle ile mogłeś jestem dumna dziękuje za wszystko wiem ze zawsze mówisz ze bez nas osób niepełnosprawnych i bez wolontariuszy nie było, ale to przede wszystkim gdyby nie ks. Marcin, który się z takim zaangażowaniem I sercem podjął się poprowadzenia naszej oazy gdyby nie nasz moderator nie było by tak wspaniałego czasu, ale jak bez moderatora nie może być oazy tak i bez naszych kochanych dzielnych wolontariuszy, którzy z takim sercem i oddaniem opiekują się nami i pomagając nam w każdej sytuacji dnia codziennego i spędzając z nami czas jesteście niesamowici i nosze was w swym sercu i dziękuje za to ze jesteście wasze świadectwo niesamowicie buduje człowieka z całego serca dziękuje moim aniołkom jesteście najlepsze dziękuje za wasz trud i poświecenie za wszystko za każda pomoc i obecność Dziękuje za wasze spędzenie czasu śmiechy Rozmowy bardzo was kocham i nosze w swym sercu dziękuje również Diakonom i Klerykom oraz naszej kochanej Siostrzyczce Zakonnej wszystkich was nosze w swym sercu i nigdy nie zapomnę i ofiaruje swa modlitwę






Cyrenejczykiem bądź zawsze nie tylko od święta

n s c Cyrenejczykiem bądź zawsze nie tylko od święta wszystkim nam jest miło gdy przyjaciel o nas pamięta jest radość jest szczęście jak sp...